Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

środa, 18 marca 2009

Kowal

Piątek, 7:15, czytaj środek nocy - a ja dzielnie wsiadam w auto i po zebraniu w sumie trzyosobowej ekipy, cel - Łańcut.

Łańcut jako zamek w Łańcucie nie jest jakiś specjalnie ciekawy, ani oryginalny. Jest klasycznym przykładem architektury XVIII wiecznej w odpowiednio monumentalnej wersji. Stop.

Ale nie po to się tam targaliśmy. Otóż w Łańcucie mieszka pan Krzysztof Panas, zwany dalej Kowalem. Podgrzać metal w palenisku i walnąć lotkiem każdy potrafi. Ale nikt nie zrobi tego z takim kunsztem jak pan Krzysztof.

Specjalnie na poczet pracy magisterskiej mojej znajomej, dotyczącej stali damasceńskiej, w przeciągu 5-6 godzin wykuł dla nas wstęp do zrobienia 10 centymetrowego nożyka z tejże stali. Tak, to tyle zajmuje przy tak fachowej pracy i wiedzy. Dodatkowo całość była filmowana i przez zwykła kamerę i przez kamerę termowizyjną, dzięki tfu... uprzejmości... AGH.

Wizyta skończyła się o godzinie 21. I o te porze stwierdziłem, że jeszcze dam rade przejechać 200 kilometrów droga krajową numer 4. Światła bijące z naprzeciwka, co chwila zwężenia i fotoradary. To było coś :)

I ja kiedyś uskładam sobie kasę na szablę z damastu :D

Zdjątka:

Kowal


Piosenka dnia:
Black Sabbath - "Iron Man"



Has he lost his mind?
Can he see or is he blind?
Can he walk at all,
Or if he moves will he fall?
Is he alive or dead?
Has he thoughts within his head?
Well just pass him there
Why should we even care?

He was turned to steel
In the great magnetic field
Where he traveled time
For the future of mankind

Nobody wants him
He just stares at the world
Planning his vengeance
That he will soon unfold

Now the time is here
For iron man to spread fear
Vengeance from the grave
Kills the people he once saved

Nobody wants him
They just turn their heads
Nobody helps him
Now he has his revenge

Heavy boots of lead
Fills his victims full of dread
Running as fast as they can
Iron man lives again!

poniedziałek, 9 marca 2009

Zawody lokalne - szermierka klasyczna.

W miniony weekend w Klubie Osiedlowym Wola Duchacka - Wschód w Krakowie odbyły się zawody lokalne w szermierce klasycznej.

Na zawody, poza silną reprezentacją gospodarzy przybyli w znacznej sile goście z Wrocławia, oraz w mniejszej sile liczebnej goście ze Szczecina.

Zawodnicy walczyli w trzech kategoriach:
1) Szpada dworska
2) Rapier z Lewakiem
3) Szabla pojedynkowa

W sobotę odbyły się eliminacje rapiera oraz szabli i cała konkurencja szpady, a w niedzielę finały rapiera oraz szabli.

Ze względu na niską frekwencję nie rozegrano konkurencji szabli sportowej - dzielne, filigranowe damy zdecydowały się walczyć na znacznie cięższe od sportowych szable pojedynkowe - co wbrew pozorom sprawiło niektórym dżentelmenom niejaki problem.

Zawody stały na wysokim poziomie - dzięki nowemu systemowi eliminacji, opracowanemu przez Basię Kosoń, na wejście do finałów mieli szansę i pewniacy i osoby niżej klasyfikowane. Dzięki temu systemowi, w którym każdy o przejście do następnego etapu toczył 4 walki z różnymi przeciwnikami, przegranie jednej walki, czy to ze względu na przypadek czy definitywnie silniejszego przeciwnika, nie zamykało drogi do następnego etapu. Z tym, że pozostałe walki należało definitywnie wygrać...

Turniej okazał się być pełen emocji, zwłaszcza w rapierze z lewakiem i szabli pojedynkowej, ze względu na nierzadko bardzo widowiskowe pojedynki. Na szczególne uznanie zasługują pojedynki Maestro Marka Jeziorskiego z Grzegorzem Czarnym w konkurencji rapiera i lewaka. Obaj są znani z uwielbienia i ogromnego kunsztu w ożywaniu tej broni. Ich walka grupowa oraz walka finałowa były pięknymi pokazami techniki i szybkości szermierza i geniuszu broni, jakiej używali. Na wspomnienie zasługuje również pojedynek mojej skromnej osoby z Maestro na szable pojedynkowe. W tej konkurencji Maestro nie miał sobie równych i wygrywał w krotki czasie każdy pojedynek, co nie było dla nikogo żadnym zaskoczeniem. Zaskoczeniem okazał się fakt, że po dramatycznym pojedynku i dwukrotnym powtarzaniu starcia przy decydującym punkcie, udało mi się wygrać pojedynek z Maestro, jako pierwsza i bodajże osoba na tych zawodach. Jednakże walka kosztowała mnie tyle energii i fizycznej i psychicznej, że następni przeciwnicy okazali się dla mnie za mocni i ukończyłem ta konkurencję na 6 miejscu.

Pełne wyniki znajdą się niebawem na stronie www.aramis.pl , a tymczasem zachęcam do oglądania zdjęć z zawodów mojego autorstwa.

Zawody w Krakowie, 7.03.09


Piosenka dnia:

Joe Cocker - "Summer in the city"



Hot town, summer in the city
Back of my neck gettin' dirt and gritty
Been down, isn't it a pity?
Doesn't seem to be a shadow in the city
All around people looking half-dead
Walking on the sidewalk, hotter than a matchhead

But at night it's a different world
Go out and find a girl
Come on, come on and dance all night
Despite the heat it'll be alright
And babe, don't you know it's a pity
The days can't be like the nights
In the summer in the city
In the summer in the city

Cool town, evenin' in the city
Dressed so fine and lookin' so pretty
Cool cat lookin' for a kitty
Gonna look in ev'ry corner of the city
'Til I'm weezin' at the bus stop
Runnin' up the stairs gonna meet ya on the roof-top

But at night it's a different world
Go out and find a girl
Come on, come on let's dance all night
Despite the heat it'll be alright
And babe, don't you know it's a pity
The days can't be like the nights
In the summer in the city
In the summer in the city

But at night it's a different world
Go out and find a girl
Come on, come on and dance all night
Despite the heat it'll be alright
And babe, don't you know it's a pity
The days can't be like the nights
In the summer in the city
In the summer in the city

niedziela, 1 marca 2009

Remember, remember, the 5th of november

The Gunpowder, treason and plot
I see no reason
why Gunpowder Treason
Should be ever forgot...

Mamy Braci Wachowskich, czyli pierwszą genialna, drugą średnią i trzecią "spuśćmy zasłonę milczenia" część Martixa.

Jakie to szczęście, że skończyli z Neo i zabrali sie za coś sensowniejszego.

A zabrali sie za adaptację komiksu "V for Vendetta". O tak, adaptacje komiksów wydawanych przez Marvela i DC Comics są ostatnio na wysokim poziomie.



No i mamy genialny film pod tytułem... tak, "V jak Vendetta". Motyw generalnie jest prosty: Orwelowska wizja totalitarnej przyszłości i... człowiek, któremu ten system wadzi i chce go zmienić, wykorzystując do tego postać Guy'a Fawkesa. Głównym bohater, znany jak V przez cały film z tylko częściowo wyjaśnionych przyczyn nosi maskę. Taką maskę, jaką noszą dzieci na święto 5 listopada, czyli Guy Fawkes day. W jego misję miesza się - zostaje wmieszana - Evey ("E... v...") grana przez... Natalie Portman!



A gra wyśmienicie i w ogóle cała jest wyśmienita i nagle ocena filmu rośnie o 200% w górę. Nawet na poczet roli w jednej ze scen dała się ogolić na łyso. I nadal wyglądała genialnie.

A intryga na miarę Gunpowder Treason i próby wysadzenia parlamenty w Londynie? Guy Fawkes może się schować :)

A jednym z efektowniejszych elementów filmu jest monolog V, w którym średnio co 2 słowo zaczyna się na "V"... a trwa około 5 minut.

Piosenka dnia:
Disturbed - "Inside the Fire"



Devon
Won't go to heaven
She's just another lost soul, about to be mine again
Leave her
we will recieve her
It is beyond your control
will you ever meet again

Devon
No longer living
Who had been rendered alone
As a little child,
she was taken
and then forsaken
you will remember it all
Let it blow your mind again

Devon lies beyond this portal
take the word of one immortal
Give your soul to me
For eternity
release your life
to begin another time with her
End your grief with me
there's another way
release your life
take your place inside the fire with her
Sever
Now and forever
you're just another lost soul about to be mine again
see her, you'll never free her
you must surrender it all
And give life to me again

Fire
All you desire
As she begins to turn cold and run out of time
you will shiver
till you deliver
you will remember it all
Let it blow your mind again

Devon lies beyond this portal
take the word of one immortal
Give your soul to me
For eternity
release your life
to begin another time with her
End your grief with me
there's another way
release your life
take your place inside the fire with her

Give your soul to me
For eternity
release your life
to begin another time with her
End your grief with me
there's another way
release your life
take your place inside the fire with her

Devon
No longer living
Who had been rendered alone
As a little child
she was taken,
and then forsaken
you will remember it all
Let it blow your mind again