Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

niedziela, 15 lutego 2009

Obywatel Milk



Zarzekałem się, że nigdy nie obejrzę "Tajemnica Brokeback Mountain" z racji tematyki. I nadal się tego w gruncie rzeczy trzymam, chociaż, troszku słabiej, a poza tym kopia filmu czka na mnie w kolekcji...

Za to nie miałem oporów pójść na film o podobnej tematyce - "Harvey Milk".
... poza tym, że był to strzał w ciemno:)
Nieświadom nadciągającego kataklizmu zasiadłem w sali kinowej, przegadałem całe reklamy i zapowiedzi o sprawach ważniejszych od nich i zaczęło się...

Napisy początkowe - "Obywatel Milk", w rolach głównych - "Sean Penn". Ok, to musi być porządny film, skoro główna rolę gra naprawdę ambitny aktor.
Początek filmu jest niezwykle dramatyczny - Sean Penn schodzi schodami do metra i... zaczepia przypadkowo napotkanego chłopaczka. Wszystko byłoby jak najbardziej na miejscu, pomijając fakt, że ich głosy i gestykulacja na kilometry jadą... pedalstwem...
Widz cywilizowany i pruderyjny nie ma powodu, żeby czuć się w jakikolwiek sposób zbulwersowany i zniesmaczony. No dobrze, taki ostentacyjnie cywilizowany. Ale osoba, która odpowiednio, chociaż bez przesady, rozluźnia swój stosunek do homoseksualnych w miarę wzrostu ilości promili nie ma powodów do bulwersacji.

Aż dopóki po 5-10 minutach taże para nie ląduje razem w łóżku...
I nie dzieje się to raz w przeciągu filmu. Można się więc spokojnie pobulwersować na widokiem dwóch gołych, owłosionych tyłków naraz.

No dobrze, ale przecież to nie jest tanie i głupie porno.
Zasadniczo w filmie rozchodzi się o amerykańską mentalność lat 80tych. A najbardziej istotne jest starcie ortodoksyjnych chrześcijan z homoseksualistami.

Z tym, że przez cały film tylko jedna osoba reprezentuje jakiś słuszny pogląd i to przez około 15 sekund - "Róbcie co chcecie w domu, ale nie każcie mi tolerować tego w swoim domu."

Na nasze nieszczęście Harvey Milk musi zginąć i zostać męczennikiem. Na szczęście nie ginie ani z rąk zazdrosnego partnera ani z rąk ortodoksyjnego przeciwnika.

Uf...

A tak poza tym, to jest bardzo, ale to bardzo dobry film i kawał dobrej sztuki, dobrego aktorstwa, dobrej muzyki, dobrej scenografii, dobrych kostiumów, a co za tym idzie bardzo bardzo bardzo dobrego i mocnego klimatu.

Ah no tak, obejrzałem w końcu "End of Evangelion".



Generalnie nie trafię w sztuce niczego, co powstało dalej niż tysiąc kilometrów na wschód od Polski (niestety Rosyjska i kinematografia mają coś do pokazania, co mi się podoba, na przykład "Straż Nocna", "Admirał"). O ile amerykańskie komiksu spod znaku Marvel albo DC Comics lubię, to żeby polubić cokolwiek Japońskiego albo Koreańskiego (nie zdzierżyłem "Oldboy" chociaż się starałem, "Ghost in the Shell" też nie zdzierżyłem) musi mieć w sobie naprawdę coś, co mnie przyciągnie. I tak było z komiksem "Neon Genesis Evangelion" - odpowiednia mieszanka abstrakcyjnych technologii, mechów i smaczków wyjętych z chrześcijaństwa była tym, czego mi było potrzeba. A grallem była niezdobyta przez ponad 5 lat pełnometrażowa wersja - "End of Evangelion". No i nareszcie się dobrałem i...

Zawiodłem się...

Było w nim dokładnie wszystko to, czego w mandze i anime nie lubię - porżnięte filozofowanie i szukanie dziury w całym i stanowczo za mało mechów... Chociaż co by nie mówić, jedna jedyna walka była bardzo ale to bardzo sympatyczna.

A tak, Marvel...



O tak, to lubimy.

Lubimy Iron Mana (nawet, jeżeli w innym filmie, zresztą całkiem dobrym gra go Robert Downey jr.), lubimy Czarną wdowę, lubimy Tora, lubimy Hulka (a to akurat dobrze, że Bannera zagra Edward Norton) no i przede wszystkim uwielbiamy Kapitana Amerykę.

A jak cała ta piątka ściera się z obcymi to po prostu miodzio:)

Piosenka dnia:

Amy MacDonald - "This is the Life"



Oh the wind whistles down
The cold dark street tonight
And the people they were dancing to the music vibe
And the boys chase the girls with the curls in their hair
While the shy tormented youth sit way over there
And the songs they get louder
Each one better than before

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?
Where you gonna sleep tonight?

So your heading down the road in your taxi for four
And you're waiting outside Jimmy's front door
But nobody's in and nobody's home 'til four
So you're sitting there with nothing to do
Talking about Robert Riger and his motley crew
And where you're gonna go and where you're gonna sleep tonight

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

And you're singing the songs
Thinking this is the life
And you wake up in the morning and your head feels twice the size
Where you gonna go? Where you gonna go?
Where you gonna sleep tonight?

Where you gonna sleep tonight?

0 - komentarze: