Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

środa, 28 stycznia 2009

Martwe Zło...

3...

No właśnie: Martwe Zło 1,2,3... Die Hard 1,2,3,4... Rambo "Pierwsza Krew", 2, 3, "John Rambo", Rocky dużo-za-dużo, Harry Potter i wagina Hermony... Ileż można...

Ileż razy można oglądać DOKŁADNIE tego samego bohatera i nie znudzić się nim? Ok, Martwe Zło się nie liczy, jest genialne i koniec.

Bond też się nie liczy.

Rambo widziałem chyba jednego... Aliena też... Die Hard ujdzie 1 i 3...

Załóżmy genialny 1-częściowy film. Zajmie on maksymalnie 3 godziny. No dobrze, dwie części - mamy w sumie 5 godzin oglądania max. I w tym czasie trzeba upchnąć maksymalną dawkę emocji, jednocześnie odpowiednio montując napięcie i intrygę. Przy dobrych układach i dwóch częściach można to zrobić na dwa takty.

Dwa? Mało...

Ale jest na to sposób - serial.

Wywód doświadczalny, oparty na wrażeniach z oglądania serialu "Dr. House"



Dygresja:
Serial traktuje o przypadkach specyficznego lekarza: mizantrop (odwiedza swojego pacjenta tylko w ostateczności), człowiek do bólu szczery (w każdym odcinku nazywa kogoś "idiotą" albo "debilem" średnio raz na 2-3 minuty" i... co gorsza zawsze ma rację), na każdym kroku łamiący zasady (celem zebrania wywiadu o pacjencie należy... włamać się do jego mieszkania). Do tego genialny lekarz o niebywale ostrej inteligencji i zdolności dostrzegania niedostrzegalnego. Wbrew pozorom nie jest hipokrytą poza jednym faktem: żeby skutecznie leczyć potrzebuje ludzi. Potrzebuje zespołu ludzi, dobieranych poza zdolnościami według jednego kryterium - nie zgadzają się z nim. Ah - chodzi o lasce i jest uzależniony od leku przeciwbólowego na bazie opium.

Seria zwykle kojarzy się w najlepszym razie z mniej banalną telenowelą, albo kryminałem. Banalna telenowela jest jak sama nazwa wskazuje - banalna. Seria kryminalny (ok, pomijając "Dexter") to nic więcej niż 45 minut rozwiązywania łamigłówki - każdy odcinek można by oglądać osobno nic nie tracąc.

A House? Każdy odcinek (czasem dwa) składa się oczywiście z zagadki medycznej, która nie może być zbyt oczywista. Ale jest ona zasadniczo formą rozgrzewki, bo każdy odcinek przynosi ze sobą coś nowego o "Stałych" bohaterach serialu.

Każdy z odcinków powoli podnosi napięcie. Naturalnie na końcu odcinka musi częściowo ujść, ale ne uchodzi cale. I tak mniej więcej od początku 2 sezonu napięcie oscyluje na bardzo wysokim poziomie.

I to NAPRAWDĘ uzależnia!

Piosenka.

Ckliwie

The Tray - "How to save a life"



Step one you say we need to talk
He walks you say sit down it's just a talk
He smiles politely back at you
You stare politely right on through
Some sort of window to your right
As he goes left and you stay right
Between the lines of fear and blame
You begin to wonder why you came

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life

Let him know that you know best
Cause after all you do know best
Try to slip past his defense
Without granting innocence
Lay down a list of what is wrong
The things you've told him all along
And pray to God he hears you
And pray to God he hears you

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life

As he begins to raise his voice
You lower yours and grant him one last choice
Drive until you lose the road
Or break with the ones you've followed
He will do one of two things
He will admit to everything
Or he'll say he's just not the same
And you'll begin to wonder why you came

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life
How to save a life
How to save a life

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life

CHORUS:
Where did I go wrong, I lost a friend
Somewhere along in the bitterness
And I would have stayed up with you all night
Had I known how to save a life
How to save a life

0 - komentarze: