Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

niedziela, 3 sierpnia 2008

A w tle droga S7...

... na odcinku między węzami Myślenice i Stróża, w bezpośredniej bliskości tego drugiego.

Weekend w Stróży, domek na zboczu góry, na prawym brzegu Raby. No trzeba by pójść do sklepu... a sklep jest po drugiej stronie rzeki...

No to wraz z Karoliną pomyśleliśmy, że przejdziemy się jeszcze spacerkiem nad rzekę, potem wzdłuż brzegu dotrzemy do mostku. No to idziemy grzecznie brzegiem Raby. Ścieżka... ścieżka robi się węższa... Ścieżki muszę się doszukiwać niczym sędzia Webb karnego w naszym polu karnym... W końcu odpowiednim pomysłem na pokonanie tej trasy w sposób cywilizowanie niecywilizowany (no jak tu mówić o dziczy, jak na drugim brzegu szumi Zakopianka...?). No więc zdjęliśmy buty, podwinęliśmy spodnie (ja miałem zwężane bojówki - kij z podwijania...) i w rzekę po kolana :) Po chwili woda zrobiła się z chłodnej przyjemna i genialnie szło sie pod prąd przy tak szybkim nurcie. Niestety wyleźliśmy z rzeki wcześniej niż by to chciała szalona strona naszych pomysłów, ale wypadało szybko dostać się do domu spowrotem z zakupami, bo w środku zamknięty był... kot... A poza tym robiło się ciemnawo...

Kot... no właśnie, a kota trzeba było przywieźć spowrotem do Krakowa... Tak, kot w samochodzie to jest masakra - próbuje usilnie wejść kierowcy na kolana, wbija pasażerowi pazury w nogi przy hamowaniu, miauczy jak najęte i nie daje sie wsadzić do koszyka, a potem... dobrowolnie doń wchodzi...

Zdjęcia:

Stróża 03-08-08


Stróża jako taka...

Kocik


Kocik

Piosenka dnia:

Sabaton - "Hail to the King"

Odkrylem starą płytę Sabatonu, ich pierwszy krążek z 2002 roku, kiedy to jeszcze nie byli w pełni wyrobieni, a ich muzyka pobrzmiewa jak zachrypnięte Rhapsody. Ale już wtedy z gości emanował charakter, może był to wtedy tradycyjny i fundamentalny power metal, ale nie zlewa sie w całość z innymi zespołami tego gatunku.



Once we lived in harmony, but it seems so distant now.
Even though it wasn't long ago, were all doomed to plague and death.
Working hard from dawn till dusk.
But that ain't enough for him
Product of unholy love, untrue brother of a king.

Know that you'll fail, now hear us hail
Your brother that you killed.

Hail to the king that brought peace to us all.
Rise from your grave, hear our call.
We'll not forget that you once saved our land.
Killed by your own brothers hand.

Pure evil and cruelty, the true nature of your soul
Mercy and responsibility, words that you can't understand.
Your quest for total control will only end in your own fall.
We will fight for our freedom, and our right to live.

Do it your way, soon you will pay
Debts with your own blood.

Stars so bright, dance in the night
Day come soon, hide the moon
Stars so bright dance in the night
Day come soon, killing the moon

Morning breaks it's time to march, to the castle of betrayal.
Bring your sword, wield your armour, we won't take this anymore.
Kill the tyrant he must die, for his falseness and his crimes.
Strike him down, and slay his guards, and his ministers as well.

Done it your way, now you will pay
Debts with your own blood.

0 - komentarze: