Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

środa, 20 sierpnia 2008

O God...

Wiedziałem, że miałem coś napisać, ale przez 3 dni nie moglem sobie przyponie co.

No to z innej beczki:

Lista moich ulubionych aktorów jest zasadniczo krótka i bardzo stronnicza:

-Bruce Willis
-Clint Eastwood
-Brad Pitt (sporadycznie)

Ale na szczęście obejrzany wczoraj film o wdzięcznym tytule "Podejrzany" uświadomił mi o dwóch kardynalnych brakach na tej liście:

-Morgan Freeman
-Gene Hackman

A film? Dwugodzinny pojedynek (film trwa dwie godziny, akcja po dziwo niewiele dłużej) Morgana Freemana i Gena Hackmana. Pierwszy jest kapitanem policji w Portorico, drugi prominentnym adwokatem i osobistością publiczno-bankietową. Zostaje oskarżony o podwójne morderstwo 1 stopnia.

Przez bite 2 godziny nie dochodzi do ani jednego rękoczynu, bohaterowie tylko obrzucają się nawzajem stekami wyzwisk i co raz ciekawszymi wersjami wydarzeń i lukami w zeznaniach. A do tego dochodzą bardzo interesujące rozmowy traktujące o człowieku rzeczywistym,a nie ugrzecznionym i wygładzony.

Całości dopełniają dwaj bohaterowie drugoplanowi: nie umiejący trzymać języka za zębami sierżant oraz nie specjalnie stabilna emocjonalnie żona postaci Gena Hackmanna, grana przez jak zwykle perfekcyjna Monicę Bellucci.

Na pochwałę zasługują również zdjęcia. Poza długimi scenami w biurze są jeszcze wspaniałe sceny, gdy składając zeznania bohaterowie dosłownie przenoszą się na miejsce zdarzenia.

Cudeńko :)

Piosenka dnia:

Pearl Jam - "Once"



I admit it...what's to say...yeah...
I'll relive it...without pain...mmm...
Backseat lover on the side of the road
I got a bomb in my temple that is gonna explode
I got a sixteen gauge buried under my clothes, I play...
Once upon a time I could CONTROL myself
Ooh, once upon a time I could LOSE myself, yeah...

Oh, try and mimic what's insane...ooh, yeah...
I am in it...where do I stand?
Oh, Indian summer and I hate the heat
I got a backstreet lover on the passenger seat
I got my hand in my pocket, so determined, discreet...I pray...
Once upon a time I could CONTROL myself
Ooh, once upon a time I could LOSE myself, yeah, yeah...

You think I got my eyes closed
But I'm lookin' at you the whole fuckin' time...

Ooh, once upon a time I could control myself, yeah...
Once upon a time I could lose myself, yeah, yeah, yeah...
Once, upon a time I could love myself, yeah...
Once upon a time I could love you, yeah, yeah, yeah...

Once (4x)
Yeah...once, once...yeah, yeah...
Yeah...yeah, yeah...yeah, yeah...oww...

0 - komentarze: