Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

poniedziałek, 14 lipca 2008

Droga krajowa numer 4...

A konkretnie jej odcinek Kraków - Przemyśl przez Bochnie, Tarnów, Rzeszów, Łańcut, Przeworsk, Jarosław.

Prowadzi Moja o Wiele Wiele Lepsza Połowa (znaczy większość drogi... ;-)). Cel - Bolestraszyce koło Przemyśla, a w nich arboretum i ogród sensualny (nastawiony na wszystkie zmysły poza wzrokiem).

Jak zwykle nie obeszło sie bez cykania fotek, których uskładana całkiem fajną galerie zamieszczam na końcu ;-)

Wyjechaliśmy grzecznie o 9, koło 13 byliśmy na miejscu. Droga byłą naprawdę różnorodna - masa górek, dolinek, wiosek, mieścinek, szaleńców z nadmiarem mocy, traktorów i... fotoradarów. Ich ilość po prostu przechodzi ludzkie pojęcie. W pewnym momencie wyglądało to tak, że osoba siedząca na fotelu pasażera po znaku "kontrola fotoradar" uważnie świdrowała pobocze w poszukiwaniu puszki z aparatem... Tak średnio co 20 minut... Czasami okazywało sie, że lipa... a tu za zakrętem ostre hamowanie, bo kilometr po znaku puszka... Masakra... Ale spalanie na poziomie 5 litrów na 100 km utrzymano :)

Po drodze poza ogrodem sensualnym odwiedziliśmy Przemyśl, mieliśmy odwiedzić pałac książąt Lubomirskich w Przeworsku, ale na szczęście się nam nie udało i odwiedziliśmy pałac w Łańcucie.

Na szczęście nie odwiedziliśmy pałacu w Przeworsku, bo i tak wracając ładnie igrałem z korkami, jadąc przez centrum Bochni, potem przez Niepołomice, a i tak wrócilisy o 22. A po drodze na trasie złapała nas burza :D

Starczy :)

Zdjęcia:

Bolestraszyce


PS. Podczas burzy laptop to niezły patent - tryb oszczędny, odpinamy zasilanie zewnętrzne i przeczekujemy ;-)

Piosenka dnia:

Vanessa Carlton "Heroes and Thieves"



When disaster it strikes on a daily basis
I'm looking for wisdom in all the wrong places
But still wanna laugh in disappointed faces
You can't help me
I'm blinded by these

Heroes and Thieves at my door
I can't seem to tell them apart anymore
Just when I've figured it out
Well darlin' it's you I'm without

Well, I'm stubborn and wrong
But at least I know it
I keep moving along and hope I can get through this
But maybe this song is the best, I can do it
So I'm patiently waiting on these

Heroes and Thieves at my door
I can't seem to tell them apart anymore
Just when I've figured it out
Well darlin' it's you
Darlin' it's you oh,
Darlin' it's you I'm…

Without your comforting logic
Like these days are the ones I'll miss
And I see a solitude that I can't find without you.
Ah ah, ah
La da da

Seems like I'm getting closer somehow
A flicker of peace that I've finally found
Thank you for believing in me now
'Cause I do need it

Give me a year or two
And I'll mend my ways and see these mistakes and
When I see the truth
Darlin' trust me
When I can't see
I'll be coming back; I'll be coming back, cause there are...

Heroes and Thieves at my door
I can't seem to tell them apart anymore
Just when I've figured it out
Well, darlin' it's you
My darlin' it's you
Oh darling it's you I'm without
Ah, ah, ah.

0 - komentarze: