Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

niedziela, 29 czerwca 2008

Natalie Portman.

Dawno nic nie pisałem (globalnie, nie lokalnie), więc wypadałoby nadrobić.

Otóż byłem dzisiaj w kinie i w końcu zobaczyłem "Kochanice Króla".

Dawno nie siedziałem przez bite 2 godziny z rozdziawioną jadaczką, oglądając film.

Zasadniczo w filmie mamy do czynienia z genialną Natalie Portman, równie genialnym Ericiem Bana i genialną (chociaż szczerze z całej trójki najmniej mi się podoba) Scarlet Jochannson

Scenografie i kostiumy mogą się mierzyć tylko z dyptykiem Elizabeth, które to trzy filmy pod tym względem są klasą same dla siebie.

Ignorantem nie jestem - historię znam. Ale sposób w jaki ta cześć historii została poskładana z aktorami przekracza wszelkie granice geniuszu. Aktorzy tworzą najwspanialsze widowisko, jakie można oglądać: są momenty, kiedy nic nie mówią, wystarczy patrzeć na emocje kreowane przez ich mimikę, aby wiedzieć, co się dzieje i o co chodzi.

Cudo!

0 - komentarze: