Archanioł

Moje zdjęcie
Michał
[...]ujrzał przed sobą męża z mieczem dobytym w ręku. Jozue podszedł do niego i rzekł: 'Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie wrogów naszych?' A on odpowiedział: 'Nie, gdyż jestem wodzem zastępów Pańskich i właśnie przybyłem' (Joz 5, 13-14)
Wyświetl mój pełny profil

czwartek, 26 czerwca 2008

Ciężko mnie zadowolić...

Zwłaszcza, jak chodzi o samochody.

Na co dzień jeżdżę dla jednych objawem artystycznego podejścia do produkcji samochodów dla innych najbardziej rozsypującym się autem pod słońcem.

Dobrze, wymienię, co mam w nim zepsute: elektrycznie podgrzewane fotele nie zawsze grzeją, muszę zmienić wiatraczek wentylatora nawiewu, sporadycznie przytnie się automat elektryki szyb (nie otworzy całej do końca jednym naciśnięciem), guzik zamykania/otwierania drzwi na drzwiach kierowcy może nie zadziałać no i poduszka pod silnikiem będzie chciała, żeby ją wymienić.

No zasadniczo przede wszystkim trzeba mieć te podgrzewane fotele ;-)

Jeżeli miałbym okazję przejechać sie, powiedzmy Ferrari Enzo. Zrobiłbym to z dziką przyjemnością. Enzo + tor -> byłaby niezła frajda. Becalować na to auto 7cyfrową sumkę? Nie. Kupiłbym sobie Testarosse. Zapłaciłbym sporo mniej kasy (którą zapewne włożyłbym po części w utrzymanie autka z większym od zera przebiegiem...)



Testarossa ma w sobie coś więcej niż Enzo. Jest de facto podobnie wypaśnim autem, za ktorym praktycznie każdy się obejrzy... o ile nadąży ;-) Z tym, że... w Enzo jesteś bogatym gościem, którego Ferrari uznało za godnego posiadania Enzo (nomen omen w Krakowie na Karmelickiej jest całkiem niezła knajpa o tej właśnie nazwie... maja tam genialne sofy dookoła stolików wyłożone poduszkami - jak ochrona nie patrzy można sie fajnie naparzać :D), mamy na koncie pewnie z 8 cyfr, skoro wywalamy 7 cyfrową kwotę na auto, które, jak nie umiemy jeździć rozbijemy (w optymistycznej wersji ze sobą, w pesymistycznej popełnimy samobójstwo, gdy okaże się, że auto do kasacji...). Posiadacz Testarossa jest w stanie wybecalować na auto 100 tysięcy złotych (konrket: rocznik 1991, 135 przebiegu, serwisowany - 80tys + rejestracja w Polsce)i za te pieniądze otrzymać piękne, klasyczne Ferrari o niedoścignionych wręcz stylistyce (ah, te wloty powietrza zaczynające się na początku drzwi...), które będzie wyglądać nawet w korku na Alejach ;-)

A moowiąc o 100 tysiącach.

Za cenę 117 tysięcy mamy nówkę Mondeo w full-wypas wersji.



Zachwalałem je ostatnio. I nadal będę zachwalał. Za w/w cenę mamy ful wypaśnie auto z konkretną stylistyką, która akurat w mój gust trafia.

Z tym, że...Znajdźcie jakąkolwiek różnice poza szerokością w przodzie Mondeo i Focusa.



A teraz będzie z zakosami...

Mam sentyment do Mazdy. Pisałem już kiedyś, że miałem przyjemność sporo przejechać starym 626.



Nie, nie wiem, skąd wzięli to auto w Algierii ;-)

A dzisiaj, stojący w korku po raz pierwszy od dawna patrząc na samochód rozdziawiłem szeroko jadaczkę i ślepiłem się, jak demonstracyjnie przede mną przejeżdża...

Panie i Panowie...

Nowa mazda 6




Jest genialna. Jest majestatyczna. Jest zajebista.

Przód zasadniczo typowy dla Mazdy, ale świeży, nowy, oryginalny. Do tego genialnie wkomponoale światła tak z przodu jak i z tyłu. No i cala linia - maestria.

A topowa wersja kosztuje o 10 tysięcy mniej od topowego Mondeo ;-)

Piosenka dnia:

Pearl Jam - "Once"



I admit it...what's to say...yeah...
I'll relive it...without pain...mmm...
Backseat lover on the side of the road
I got a bomb in my temple that is gonna explode
I got a sixteen gauge buried under my clothes, I play...
Once upon a time I could CONTROL myself
Ooh, once upon a time I could LOSE myself, yeah...

Oh, try and mimic what's insane...ooh, yeah...
I am in it...where do I stand?
Oh, Indian summer and I hate the heat
I got a backstreet lover on the passenger seat
I got my hand in my pocket, so determined, discreet...I pray...
Once upon a time I could CONTROL myself
Ooh, once upon a time I could LOSE myself, yeah, yeah...

You think I got my eyes closed
But I'm lookin' at you the whole fuckin' time...

Ooh, once upon a time I could control myself, yeah...
Once upon a time I could lose myself, yeah, yeah, yeah...
Once, upon a time I could love myself, yeah...
Once upon a time I could love you, yeah, yeah, yeah...

Once (4x)
Yeah...once, once...yeah, yeah...
Yeah...yeah, yeah...yeah, yeah...oww...

0 - komentarze: